to po co Ci ten blog

Jestem Marta i to mój trzeci blog. Długo zastanawiałam się nad sensem tworzenia kolejnej strony – czy zdobędę czytelników, czy wystarczająco zainteresuje ich treścią, czy nie zabraknie mi tematów i nie wypalę się po dwóch pierwszych postach. Obecnie ludzie mało czytają, żyją w pośpiechu, znacznie bardziej wolą odpoczywać przy bezwiednym przewijaniu facebooka lub lajkowaniu „okraszonych” … Czytaj dalej to po co Ci ten blog

Za co polubiłam Budapeszt

Trochę minęło od naszej wizyty w Budapeszcie, jednak w końcu mam trochę czasu, żeby wspomnieniami wrócić do jednego z najfajniejszych miast Europy. Węgierską stolicę odwiedziliśmy w październiku i szczęśliwym trafem był to czas, kiedy w Europie pomieszało się z pogodą i zamiast wczesnej jesieni nadeszło niespodziewane, ciepłe lato. W związku z tym Budapeszt było nam … Czytaj dalej Za co polubiłam Budapeszt

street view: Birmingham. Na czarno – białej pocztówce

Położone w sercu regionu West Midlands, drugie po Londynie największe miasto Wielkiej Brytanii. Będące siedzibą powstania najsłynniejszej czekolady Cadbury. Miejsce narodzin ojca heavy metalu Ozzy’ego Osbourne’a i kolebka legend rocka, tj. Black Sabbath, Judas Priest, Electric Light Orchestra czy Napalm Death. Związane z niezwykłą historią brutalnego gangu, która zainspirowała do powstania serialu Peaky Blinders. Pomimo … Czytaj dalej street view: Birmingham. Na czarno – białej pocztówce

Portugalia w cztery dni- Lizbona, Estoril i Sintra

Po roku mieszkania w zimnej Islandii nasze zmarznięte, zmęczone, skąpane bladością ciała domagały się choć chwili odpoczynku i odrobiny słońca. Jako, że w Polsce majówka nie rozpieściła nas dostatecznie przyjemną pogodą, należało obrać inny kierunek ku cieple, relaksie i słońcu. Lizbonę potraktowaliśmy zupełnie na luzie. Bez żadnych planów i konkretnych oczekiwań, spakowaliśmy plecaki i wyruszyliśmy … Czytaj dalej Portugalia w cztery dni- Lizbona, Estoril i Sintra

Dwa dni w zatoce Ha Long

Rejs po zatoce Ha Long był jednym z głównych punktów podróży do Wietnamu. Wcześniej zatokę podziwiałam na fotografiach i filmach, nie dowierzając, że tak magiczne miejsca istnieją na ziemi. Turkusowa woda, tysiące małych wysepek, bujna roślinność i wolno płynące, bajeczne łodzie, przedzierające się przez labirynt wapiennych skał. I mimo, że marzyłam, by się tam znaleźć, … Czytaj dalej Dwa dni w zatoce Ha Long

Dlaczego postanowienia noworoczne są bez sensu

Skończył się styczeń – miesiąc pełen obietnic bez pokrycia i szukania nowej wersji siebie. Zbombardowani modą na zmiany zwykli wyjadacze chleba kupują buty do biegania, matę do jogi, lodówki wypełniają chia i ostentacyjnie żegnają się z „ostatnią” paczką czipsów. Od lat, tuż przed końcem roku, sama zastanawiam się, co mogłabym w sobie zmienić lub udoskonalić. … Czytaj dalej Dlaczego postanowienia noworoczne są bez sensu